Dużo zdrowia, radości i Szczęsliwszego 2021 od 924.pl
Dodane przez ciachu dnia Grudnia 23 2020 00:52:48




fot. David Zu Elfe

Artykuł po kliknięciu na "czytaj więcej"poniżej


Rozszerzona zawartość newsa
Zdjęcie pochodzi z artykułu "7500km wokół pokrytego lodem Bałtyku w 924"
Koło podbiegunowe w 42-letnim Porsche 924? Nie ma rzeczy niemożliwych. Nie ma planów nie do zrealizowania. Wszystkim niespełnionym marzycielom życzymy spełnienia marzeń, a jako małą inspirację polecamy krótką historię w oryginalnym angielskim języku z pięknymi zdjęciami pod tym ->linkiem<-
a poniżej przetłumaczona wersja dla leniuchów po polsku:

7500 km wokół pokrytego lodem Bałtyku w 924
Kierunek na północ: jazda za koło podbiegunowe klasycznym Porsche


Poznaj Davida Zu Elfe, współczesnego Odyseusza, który zabrał swoje zaufane Porsche na gigantyczną wyprawę w przepiękną, pokrytą śniegiem dzicz północnej Europy.
„Kiedy ludzie mówią do mnie "Nie możesz" - mówi David Zu Elfe - "Moje uszy słyszą to jako - prawdopodobnie powinieneś to zrobić". Nazwij to brakiem rozwagi, lekkomyślnością, romantyzmem, ale życiowa filozofia Davida z pewnością nie ułatwia mu sprawy. Zwłaszcza jeśli chodzi o jego zamiłowanie do samochodów, podróży i przygody. To dlatego, ze szwagrem Jonasem u swego boku, znalazł się na starcie wyjątkowego rajdu w Hamburgu w lutym 2020 roku. Przed nimi 16-dniowa, 7500-kilometrowa podróż po krajach bałtyckich przez szczyt zamarzniętej Skandynawii i do Rosji. W 42-letnim Porsche 924, w którym spali, jedli i starali się schronić, gdy temperatura spadła do -22 stopni Celsjusza. Prawdopodobnie myślisz "Dlaczego?".

Liczy się sposób, w jaki się tam dostaniesz.
"Lubię robić rzeczy, których nie powinno się robić" - wyjaśnia David, fotograf, który szczegółowo opisuje swoje wyczyny na swoim koncie na Instagramie. Dla Davida życie polega mniej na samym celu, bardziej na tym, jak się tam dostać. Utrudniać sobie życie? Nawet lepiej.

Dlatego pod koniec 2019 roku David i Jonas znaleźli się w warsztacie dealera kamperów, którego właścicielem jest ojciec Jonasa, niedaleko Mannheim. Przed nimi, Davida Porsche 924 było autem do codziennego użytku (trzecim, którego posiadał). Ostateczny termin? Aby być gotowym na Baltic Sea Circle Rally, wydarzenie dla pojazdów powyżej 15 lat, w lutym następnego roku. Zadanie? Zmień ten starzejące się 924 w taki sposób, aby pokonać tysiące kilometrów po śniegu, radząc sobie z temperaturami, które przeszkadzałyby większości samochodów - i jednym do spania.

Czując siłę
Pomimo obaw o brak testów 924, David i Jonas dotarli na linię startu, mając przed sobą dziewięć krajów graniczących z Bałtykiem i Norwegią. Ale wszystko zaczęło się niepomyślnie.
"Mieliśmy mapę dla każdego kraju" - mówi David, wyjaśniając, że używanie GPS było niezgodne z zasadami rajdu. "Ale nie Hamburgu. Nie mieliśmy pojęcia, gdzie się udać. Straciliśmy dwie godziny pierwszego dnia, ponieważ wylądowaliśmy na złej autostradzie w złym kierunku".
W końcu jadąc do Danii, przez most Øresund do Szwecji, duet doświadczył śniegu dopiero trzeciego dnia. W tym momencie trzeba uważać z przyspieszaniem, mówi David (wbrew swoim prawdziwym instynktom). Jechali przez środkową Szwecję, pochłaniając kilometry, zanim wjechali do Norwegii i w górę, w górę, w kierunku Nordkapp - Przylądka Północnego - najbardziej wysuniętego na północ żeglownego punktu Europy. Kiedy przekroczyli koło polarne, wysoko na odsłoniętej równinie Saltfjellet, David przeżył "chwilę".
"Jest pięknie w świetle dziennym. Ale zrobiliśmy to w nocy przy niewielkich opadach śniegu na idealnie ubitym śniegu, z tymi żerdziami po obu stronach drogi" - wspomina. "Pełna wiązka światła, oświetlenie przed sobą - czułem się jakbym prowadził Sokoła Millennium! 120 km / h na ubitym śniegu w tym samochodzie jest dwukrotnie szybsze".
Prawie potrącono łosia, ale jednym z największych wyzwań były posiłki. Siekanie czosnku na zewnątrz było wspólnym wysiłkiem, ponieważ twoje dłonie w ciągu kilku sekund tracą czucie w arktycznym chłodzie i kąsającym wietrze. Żyli na makaronie i szybko odkryli, że w tych temperaturach i w takich warunkach garnki na kuchence mają trudności z zagotowaniem. Dzięki swoim pomysłowym urządzeniom do spania przynajmniej dostali przyzwoity wypoczynek, obracając się pod baldachimem gwiazd i tańczącym naturalnym światłem zorzy polarnej.

Nie ma takiego słowa jak „niemożliwe”
Po dotarciu do Nordkapp David doznał objawienia. "Byłem tam z piwem, w najbardziej wysuniętym na północ punkcie kontynentalnej Europy nadającym się do jazdy i zdałem sobie sprawę, że wszystko jest możliwe" - mówi. "Jeśli jesteś wystarczająco zdeterminowany, możesz sprawić, że coś się wydarzy, o czym 99% ludzi powie, że jest to niemożliwe. Prawie wszystkie wielkie osiągnięcia, o których czytałem, pochodzą od ludzi, którzy to zignorowali".
Z powrotem w drodze udali się do Finlandii. Tutaj, mówi David, góry odchodzą, jeziora - przynajmniej w tej części Finlandii - znikają. Jazda po drogach, które nigdy nie wydają się odchodzić od martwych prostych, otoczonych drzewami, drzewami i innymi drzewami.
"Nadal jest pięknie, ale cię nie urzeka" - mówi. "Dramat odchodzi. A jeśli musisz jeździć dziesięć godzin dziennie, naprawdę chcesz mieć coś urzekającego, aby przejść przez to."
Ze względu na odmienne preferencje muzyczne - David jest fanem muzyki indie, Vivaldi i Sinatry, a Jonas jest człowiekiem hardrockowym - jechali tylko przy śpiewie silnika i rozmawiając dla towarzystwa, gdy temperatura nadal spadała.
"Dużo rozmawialiśmy o technicznych aspektach jazdy w mrozie i dynamice samochodu - co jest właściwie dość interesującym tematem, który można przeciągać przez dłuższy czas" - mówi przekonująco. [coś o tym wiemy - przyp. red]

Pogoda pogorszyła się jeszcze bardziej po wjechaniu do Rosji (ich ulubionego kraju - poza Norwegią - na całym rajdzie). Tutaj David opowiada historie o miejscowych przemykających obok 45-letniego auta przez gruby śnieg, oszołomionych jego samochodem (niewielu widziało 924, nie mówiąc już o tak indywidualnym jak ten). Taka była niezawodność auta, byli szczęśliwi, gdy w Estonii pękł pasek rozrządu - to znaczyło coś do naprawy.

Iść o krok dalej
Zanim David, Jonas i 924 wrócili do Hamburga w jednym kawałku, nieco ponad dwa tygodnie po wyruszeniu, myśli skierowały się już na następne wyzwanie - chociaż pandemia oznacza, że jest obecnie wstrzymana. Będzie to wymagało innego Porsche, innego kraju, kolejnego zestawu umiejętności do nauczenia się.

"Co jest jeszcze głupszego, co mógłbym zrobić?" mówi David z uśmiechem. "Co posunęłoby mnie o krok dalej? Naucz mnie nowych rzeczy. Spraw, żebym zobaczył nowe miejsca w sposób, jakiego ludzie zwykle nie widzą. Nie obchodzą mnie turystyczne rzeczy, jestem tu po to, aby doświadczyć, aby udowodnić sobie, że dam radę. I zrób to dokładnie tak, jak sobie to wyobrażałem od samego początku".